W pierwszej części artykułu o nauce angielskiego pisałem o ogromnej roli uczenia się samodzielnego. Podkreślę to raz jeszcze – głównym czynnikiem decydującym o stopniu i szybkości opanowania języka angielskiego jest zakres nauki własnej, poza szkołą i kursami. Postaram się sprecyzować nieco ten temat i podać kilka wskazówek, które powinny podnieść skuteczność samodzielnego kształcenia.

W szkole i na kursach językowych brakuje czasu, by dokładnie poćwiczyć poznany materiał. Często także warunki do nauki nie są komfortowe. Aby dobrze opanować język angielski potrzebna jest więc samodzielna praca. Jak ją można realizować?

Po pierwsze – należy za wszelką cenę szukać kontaktu z językiem angielskim, czy to w formie czytanej, czy słuchanej, a najlepiej w obu. Obecnie, dzięki internetowi i telewizji, dostęp do materiałów w języku angielskim jest niezmiernie prosty. Oprócz tekstów pochodzących ze stron edukacyjnych mamy możliwość czytania artykułów bądź książek angielskich w oryginale, możemy oglądać filmy i programy w języku angielskim. Ważne, by już od samego początku nauki poświęcać choć trochę czasu na kontakt z angielskim w naturalnej formie, nie tylko w trakcie lekcji.

Oglądnie programów publicystycznych na BBC przez kilkanaście minut w tygodniu na pewno znacznie poprawi zaniedbywaną najczęściej umiejętność słuchania. Oczywiście, początkowo takie słuchanie może irytować, bo rozumiemy niewiele, lecz z czasem będziemy rozumieli coraz więcej. Osoby bardziej zaawansowane mogą ćwiczyć swój angielski poprzez oglądanie filmów bez napisów bądź z napisami angielskimi.

Bardzo ważna w poznaniu języka angielskiego jest także nauka słownictwa. I w tym przypadku wychodzi największa słabość nauki angielskiego w szkole i na kursach. Pomijając skrajne przypadki, w których uczniowie uczą się słówek dzień przed sprawdzianem, by następnego dnia o nich zapomnieć (wszak mówimy teraz o osobach, które chcą się nauczyć języka, nie tylko zaliczyć go jako przedmiot), nauka słownictwa i tak jest nieefektywna. Słówek jest zdecydowanie za mało, a ich znajomość sprawdzana jest zbyt rzadko. Jak wiadomo, jeśli nie utrwalamy poznanego wcześniej materiału, po jakimś czasie wylatuje on z głowy. Jak więc poprawić skuteczność uczenia się słówek?

Tutaj do głosu dochodzą programy komputerowe. O ile można być nieco sceptycznym wobec kursów internetowych oraz multimedialnych, które skupiają się na wszystkich aspektach nauki angielskiego, o tyle programy do nauki słownictwa stanowią świetną pomoc w nauce języków obcych. Nie jest to już nawet uzupełnienie kursów, można traktować je jako główny sposób nauki słownictwa. Programy takie jak Supermemo czy Profesor Henry mają opracowane dokładne algorytmy, które umożliwiają efektywną powtórkę materiału. Zawierają ogromne bazy słówek na różnym poziomie i jednocześnie pozostawiają uczącemu się pewną swobodę. Sami możemy wybierać częstotliwość powtórek oraz liczbę słówek, których się uczymy. Jedyną potrzebną cechą jest konsekwencja. Poświęcenie codziennie kilku minut na naukę nowych słówek i powtórkę poznanych wcześniej znacząco poprawi nasze słownictwo. Jest to metoda dużo bardziej efektywna od nauki słówek w standardowy sposób.