Z racji tego, że na rynku jest sporo książek, które za cel stawiają sobie przygotowanie uczniów do matury, a z ich poziomem bywa różnie, stąd postanowiłem opisać bliżej 3 repetytoria, z którymi miałem do czynienia, wskazując ich mocne i słabe strony. Mam nadzieję, że ten krótki opis ułatwi komuś wybór najodpowiedniejszej książki.

1. Oxford. Repetytorium z języka angielskiego.

To podobno najpopularniejsze repetytorium. Książka podzielona jest na 12 rozdziałów tematycznych, w każdym znajdują się ćwiczenia testujące wymagane przez maturę umiejętności, czyli rozumienie ze słuchu, rozumienie tekstu czytanego i pisanie, przy okazji też słownictwo i speaking. Ćwiczenia są zarówno dla poziomu podstawowego, jak i rozszerzonego. Mocne strony tego repetytorium to przede wszystkim: położenie dużego nacisku na słownictwo (oprócz zadań na końcu książki znajduje się także lista słówek z podziałem na kategorie), stosunkowo spora liczba ćwiczeń na mówienie i pisanie oraz różnorodność zadań. Do słabszych stron zaliczyłbym zbyt duże skupienie na strategiach egzaminacyjnych. Niepotrzebna jest chyba aż tak duża ilość informacji o samym egzaminie i sposobie rozwiązywania zadań. Wystarczyło zebrać wszystkie wskazówki w jednym miejscu, zamiast rozrzucać je po całej książce, przez co układ jest chaotyczny, a ramki z opisami jak rozwiązać zadanie stają się ważniejsze niż ono samo. Po drugie, nie ma ćwiczeń typowo gramatycznych, niewiele jest słowotwórczych. Dlatego, o ile książkę można polecić osobom, które zdają maturę na poziomie podstawowym, to myślę, że zdający na poziomie rozszerzonym powinni zaopatrzyć się w coś innego, bo w tym repetytorium jest po prostu zbyt mało ćwiczeń na wysokim poziomie.

2. Macmillan. Revise for Matura.

Podzielone na części: najpierw powtórka z gramatyki (tu duży plus za przypomnienie podstawowych zasad użycia danych czasów czy konstrukcji oraz dość wysoki poziom ćwiczeń, także zdający poziom rozszerzony powinni być zadowoleni), później kilkanaście działów z zadaniami na słownictwo (również sporo słówek, aczkolwiek szkoda, że nie zostały one zebrane w całość tak, jak w repetytorium Oxfordu, co ułatwiłoby naukę) i na końcu zadania z czytania i rozumienia ze słuchu. Całość prezentuje dosyć wysoki poziom, jeśli ktoś zdaje p. podst. i nie chce robić więcej niż musi, to radziłbym repetytorium Oxfordu (choć nie zapominajmy, że matura nie powinna być końcem naszej językowej edukacji i nie warto się ograniczać). Minusem jest zbyt mała ilość ćwiczeń na speaking i reading.

3. Zestaw książek Matura Companion.

Ja miałem styczność z książkami dla poziomu rozszerzonego. Pierwsza z nich zawiera ćwiczenia na mówienie oraz zadania na słuchanie, czytanie i pisanie, a także kilka pełnych arkuszy na poz. rozszerz. Plusy tego podręcznika: zadania są w identycznej formie, w jakiej dostajemy na maturze; znakomita część do egzaminu ustnego z ogromną ilością tekstów, do których są później pytania (same teksty też są świetnym ćwiczeniem na rozumienie), dobry opis wszystkich form pisemnych wraz z przykładami i zadaniami; wysoki poziom całego podręcznika (czasem wręcz przekraczający poziom matury). Słabsze strony to brak powtórki gramatycznej oraz ćwiczeń ze słownictwa (choć mnóstwo ciekawych słówek można odnaleźć w tekstach). Druga książka – Struktury leksykalno-gramatyczne – jak wskazuje nazwa testuje takie umiejętności jak słowotwórstwo, użycie phrasali i idiomów, a także gramatykę. Jest to świetna książka i sądzę, że byłaby pomocna również w przygotowaniach do fce i cae.

Opisane przeze mnie książki to repetytoria, trudno więc oczekiwać, że zawarte w nich zostaną szczegółowe opisy gramatyki czy słowotwórstwa. Zakładają one, że uczeń, który je zakupi, posiada już pewną wiedzę i umiejętności językowe, a podręczniki te mają mu jedynie pomóc je odświeżyć i poćwiczyć. Jeśli ktoś planuje naukę do matury od podstaw, powinien zaopatrzyć się w osobną książkę do gramatyki. Z mojej strony mogę jedynie doradzić, że jeżeli ktoś ma 2 lata lub więcej do matury i planuje systematyczną naukę, to lepiej skorzystać z innych podręczników, a repetytorium ewentualnie zostawić na koniec.